Pamiętam, że pewnego razu zgubiłem się jak byłem na szkolnej wycieczce. Było to jak miałem 15 lat więc czasu jak chodziłem jeszcze do gimnazjum. Wtedy jeszcze nie znałem energii, która płynie z kosmosu, i której źródła są niewyczerpalne. Każdy może z niej korzystać. Dla każdego ona tam jest i czeka na reaktywację. Wracając do szkolnej wycieczki to już wtedy nie podświadomie korzystałem z energii. Całkiem możliwe, że Ty czytelniku korzystasz z niej na co dzień i nie jesteś tego świadom. Może jakbyś był to ów energia nabrałaby jeszcze większego rozmachu.
Na tej wycieczce zgubiłem się w puszczy białowieskiej. Na początku bałem się bardzo mocna. Skłamał bym jakbym napisał, że się nie bałem. W pewnym momencie zatrzymałem się i powiedziałem do siebie: „Bóg tutaj również na mnie czuwa”. Przypomniało mi się że przed wycieczką przeglądałem szlak po którym będziemy się poruszać. Po godzinie dotarłem do reszty klasy. Wierzyłem, że mi się uda odnaleźć drogę. W to co wierzymy, utrwala się w faktach.
A nie było tam jakiś innych osób których mógłbyś zapytac się aby wskazali ci drogę na szlak ?
Właśnie nikogo nie było. Na szczęście wcześniej sobie przyswoiłem widok szlaku. To wszystko pewnie dzięki sekretowi
Taaaa… A może to czysta intuicja była ?
Intuicja właśnie pochodzi z energii z kosmosu. To siła wyższa.